Nakręcony przeze mnie dla telewizji publicznej reportaż ze szpitala w Moskwie, gdzie leczą pacjentów za pomocą głodówek, nigdy nie ujrzał światła dziennego, gdyż został uznany za nudny jak flaki z olejem, jak to elegancko zwerbalizował jeden z kolaudantów. Brak atrakcji polegał na tym, że w trakcie głodówek w klinice nikt z chorych nie umarł.

Do napisania tego tekstu sprowokował mnie artykuł Z perspektywy pacjenta profesora Stanisława Wiąckowskiego ( 1 z 2016 r.). Autor pisał w nim m.in. o takich oto PRAWDACH postawionych na głowie: trzecią wśród najważniejszych przyczyn śmiertelności chorych są... uboczne skutki zażywania leków, a medycyna jest całkowicie podporządkowana koncernom farmaceutycznym.

Poniżej prezentujemy fragment publikacji zamieszczonej w wrześniowym numerze NŚ (09/2016).

Warsztaty Systemu Kinslowa 15-16 października 2016 r. Warszawa

A gdyby ktoś powiedział Ci, że nie żyjesz pełnią życia, zaś stając się świadomym czegoś, co już posiadasz, mógł niezmiernie wzbogacić swoje zdolności i rozwinąć talenty? Gdyby powiedział Ci, że już dzisiaj mógłbyś zacząć żyć na 100%? Czy byłbyś zainteresowany?

Nie tylko zabija, lecz także leczy. Wiążą się z nią również niewyjaśnione do dziś tajemnice.

Pojawiły się na Ziemi 200 milionów lat temu. Od tego czasu zabijają i... ratują przed śmiercią. Nazywają je „chlebem diabła” i „plewami Pana Boga”. Wydają się bajecznie piękne, ale także wywołują uczucie wstrętu. Są potrzebne i szkodliwe. Towarzyszą człowiekowi od narodzin do śmierci. Chronią życie na Ziemi, ale jednocześnie mogą stać się dżumą XXI wieku i nawet nie przypuszczamy, jakie jeszcze siły ukrywa ta przeklęta i błogosławiona pleśń – tak mówił zza kadru aktor Siergiej Bezrukow w popularnonaukowym filmie Pleśnie, pokazanym z wielką pompą na pierwszym kanale RTV w lutym 2009 roku. Film ten, który bardzo przestraszył część telewidzów, skłania do bliższego przyjrzenia się tajemnicom związanym z sygnalizowanym cudem Przyrody.

Poniżej prezentujemy fragment publikacji zamieszczonej w lipcowym numerze NŚ (07/2016).

Najnowsze badania prowadzone w wielu ośrodkach na świecie nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że akupunktura w przypadku niektórych schorzeń jest ważną i pełnowartościową metodą terapii.

Tradycyjna chińska medycyna (TCM) szczególną rolę w powstawaniu schorzeń przypisuje nieprawidłowemu krążeniu niewidzialnej energii Qi. Powinno ono odbywać się w sposób ciągły, wzdłuż ustalonych szlaków, tzw. meridianów. Osłabiony energetycznie narząd nie pracuje prawidłowo.
Zgodnie z chińskimi obserwacjami, każdy człowiek posiada wrodzony zasób energii Qi. Osoby, które mają jej więcej, wykazują większą aktywność, a regeneracja ich organizmu następuje szybciej.

 

 
 
Powered by JS Network Solutions