W ostatnich latach mamy do czynienia z prawdziwą inwazją kleszczy. Dawniej atakowały nas w leśnych ostojach. Dziś grasują praktycznie wszędzie, gdzie jest zieleń – w lasach, parkach, ogrodach, na grządkach, klombach, krzewach. Większość z nich roznosi bakterie borelii, które wywołują groźną chorobę – boreliozę (a także inne koinfekcje, tj. infekcje towarzyszące boreliozie). Aby uniknąć ukąszeń, należy się więc zabezpieczać naturalnymi lub syntetycznymi specyfikami.


Wabikiem dla kleszczy jest nasz pot, wody toaletowe, pachnące kosmetyki. Nie lubią one natomiast zapachu wielu naturalnych olejków:

Raport "NŚ"

Wbrew twierdzeniom ludzi niemających pojęcia, o czym mówią, realność i skuteczność działania homeopatii potwierdzają wyniki licznych naukowych badań oraz doświadczeń prowadzonych na całym świecie. Pomijanie ich milczeniem świadczy albo o ignorancji, albo o wyjątkowo złej woli osób atakujących biofizyczną metodę uzdrawiania. 

Homeopatia to temat wciąż kontrowersyjny. Wielu ludzi pod wpływem wszechobecnej indoktrynacji wychodzi z założenia, że jest ona oszustwem, ponieważ lek, w którym praktycznie brak substancji czynnej, nie może oddziaływać prozdrowotnie na chory organizm.

Z najnowszych badań wynika, że oksytocyna to nie tylko proces zapłodnienia i porodu. Okazuje się ona być zdolna do stymulowania obszarów tkanki nerwowej mózgu odpowiedzialnych za miłość macierzyńską i romantyczne uniesienia. Ale nie tylko


Piotr Derentowicz, NŚ 10/2016

Oksytocyna to neurohormon znany już od ponad 100 lat. Jej produkcję zapewnia przysadka mózgowa, gonady, kora nadnerczy oraz grasica. Substancja ta wydzielana jest odruchowo w wyniku podrażnienia receptorów brodawek sutków, receptorów szyjki macicy i pochwy. Pełni bardzo ważną rolę w organizmie kobiet, ponieważ powoduje skurcze macicy ułatwiające poród oraz transport nasienia przez jajowody do jajników. Do produkcji tej substancji stymulują przysadkę poród oraz stosunek płciowy.

Nakręcony przeze mnie dla telewizji publicznej reportaż ze szpitala w Moskwie, gdzie leczą pacjentów za pomocą głodówek, nigdy nie ujrzał światła dziennego, gdyż został uznany za nudny jak flaki z olejem, jak to elegancko zwerbalizował jeden z kolaudantów. Brak atrakcji polegał na tym, że w trakcie głodówek w klinice nikt z chorych nie umarł.

Do napisania tego tekstu sprowokował mnie artykuł Z perspektywy pacjenta profesora Stanisława Wiąckowskiego ( 1 z 2016 r.). Autor pisał w nim m.in. o takich oto PRAWDACH postawionych na głowie: trzecią wśród najważniejszych przyczyn śmiertelności chorych są... uboczne skutki zażywania leków, a medycyna jest całkowicie podporządkowana koncernom farmaceutycznym.

Poniżej prezentujemy fragment publikacji zamieszczonej w wrześniowym numerze NŚ (09/2016).

 

 
 
Joomla Extensions