To prawda, że witaminy i mikroelementy nie są panaceum na wszystkie dolegliwości. W przypadku ich niedoboru powstają jednak dysfunkcje oraz nieprawidłowości w pracy organizmu, a w konsekwencji pojawiają się choroby. Na rynek wchodzą wciąż nowe suplementy, zarówno naturalne, jak i syntetyczne. Dotyczące ich informacje są często ze sobą sprzeczne. Podobnie dzieje się z kolejnymi cudownymi dietami. Narasta chaos i trudno się w tym wszystkim połapać


Anna Ostrzycka, NŚ 9/2017

Zaniepokojona tym stanem, jak również własnymi, zaskakującymi doświadczeniami pani Kinga Buczek w dwuczęściowym artykule O suplementach diety i witaminach bez euforii (nr 7 i 8 z br.) dzieli się z Czytelnikami osobistymi przemyśleniami na ten temat. Niestety nie przedstawiła zagadnienia w sposób prosty i klarowny. W kliku miejscach powołała się np. na stare badania, jeszcze z końca ubiegłego wieku, podczas gdy w kolejnych latach pojawiły się liczne, istotne publikacje naukowe, prezentujące nierzadko odmienne stanowisko.

Umiar i rozsądek należy zachować we wszystkim, nie tylko w zażywaniu suplementów. Natomiast uczynienie właśnie ich obiektem ostrej krytyki nie znajduje uzasadnienia


Marek Rymuszko, Anna Grabska-Walczuk, NŚ 7/2017

W swojej krótkiej replice ograniczymy się do wypunktowania jedynie kilku zagadnień związanych ze wspomnianą publikacją. Poruszone w niej sprawy będą bowiem przedmiotem kolejnych tekstów w napisanych przez innych autorów. Ze swej strony zachęcamy do włączenia się do tej dyskusji wszystkich, którzy w obrębie sygnalizowanego tematu pragną zabrać głos.

Zamiast się nimi faszerować, obserwujmy nasze ciało i wyciągnijmy z tej obserwacji wnioski. Nie ekscytując się „rewelacyjnymi” rzekomo odkryciami, bazujmy na wiedzy, których źródłem są długowieczne tradycje


Kinga Buczek, NŚ 7/2017

Kolejną witaminą, jakiej wpływ na organizm ludzki wymaga weryfikacji, jest witamina D, która de facto nią nie jest. Niektórzy nazywają ją hormonem. Takie zdanie ma np. dr Colin Campbell – biochemik żywienia z czterdziestoletnim stażem, autor The China StudyNowoczesnych zasad odżywiania, gdzie przywołuje i interpretuje wyniki największego na świecie badania dotyczącego odżywiania spośród wszystkich przeprowadzonych w sygnalizowanym zakresie.

Śledząc obecne tendencje „prozdrowotne”, nie sposób przejść obojętnie wobec propagandy przyjmowania suplementów diety. Z lektury niektórych artykułów, książek, ulotek na ten temat można wyciągnąć wniosek, że witaminy są panaceum na wszelkie dolegliwości. Wszyscy przecież mamy jakieś niedobory, które należy uzupełniać, a najprostszym sposobem w takim przypadku jest połknięcie tabletki. Ale czy rzeczywiście chcemy na całe życie uzależniać się od tabletek? I czy nie będziemy tego żałować?


Kinga Buczek, NŚ 6/2017

Tak jak i w wielu innych sprawach opinie są podzielone. Dlatego pragnę przedstawić własne stanowisko w odniesieniu do sygnalizowanego problemu.

Każdy niedobór składników odżywczych niesie za sobą określone niedomaganie. Ale czy rzeczywiście to niedobory są główną ich przyczyną? I czy rzeczywiście nie jest możliwe pokrycie owych niedoborów poprzez zastosowanie odpowiedniej diety?

 

 
 
Powered by JS Network Solutions