Astaksantyna to najsilniejszy spośród naturalnych antyoksydantów. Dlatego zwą ją ich królową. Spowalnia procesy starzenia organizmu, sprawdza się w profilaktyce, sprzyja utrzymaniu dobrego zdrowia i samopoczucia. 


1/2018

Znajdujemy ją w różnych produktach spożywczych. Jej wszechstronne działanie wykorzystuje się w suplementach diety, a nawet kosmetykach. Spożywana odmładza od środka zarówno skórę, jak i cały organizm. Jeśli chodzi o cerę, najlepszy efekt osiągniemy łącząc suplement z kosmetykiem.

Barwnik dający siłę

Jest jednym z występujących w Naturze pigmentów zwanych karotenoidami. To związki chemiczne, które odpowiadają za zabarwienie roślin, a nawet spożywających je stworzeń. Nie tylko barwią, ale pełnią też istotne funkcje biologiczne. Uczestniczą np. w procesie fotosyntezy, chronią organizmy przed uszkodzeniami wywołanymi przez światło i tlen.

Ten najcenniejszy z karotenoidów występuje głównie w algach Haematococcus pluvialis. Nadaje spożywającym je: krylowi, krewetkom i łososiom charakterystyczny różowy kolor. Kumuluje się w mięśniach ryb, wyposażając w niezwykłą siłę i wytrzymałość przy pokonywaniu ogromnych odległości, gdy płyną pod prąd w górę rzek, na miejsce tarła.

Nauka zajmuje się ASTAKSANTYNĄ od lat. Zrobiono wiele badań naukowych, napisano na jej temat liczne publikacja w specjalistycznych czasopismach. To kolejny przykład DARU, jaki daje nam NATURA.

Wolne rodniki a choroby

Aby w pełni zrozumieć zalety ASTAKSANTYNY, należy przypomnieć, jaka rolę w procesach powodujących starzenie organizmu odgrywają wolne rodniki, stając się przyczyną wielu groźnych schorzeń (osłabienie odporności, cukrzyca, alergie, chroniczne stany zapalne, choroby zwyrodnieniowe, miażdżyca, choroby serca, zmiany genetyczne, nowotwory, bezpłodność).

Wszystko zaczyna się na poziomie molekularnym w efekcie naturalnych procesów zachodzących w organizmie. W komórkach cząsteczki tlenu zamieniane są w energię niezbędną nam do funkcjonowania. W trakcie tej przemiany oprócz ciepła powstają także wolne rodniki, czyli substancje utleniające z jednym wolnym elektronem na zewnętrznej orbicie. Normalnie krążą parami. Dlatego kradną brakujący im elektron z najbliższego sąsiedztwa. Uszkadzają w ten sposób strukturę komórek, chromosomy, DNA. Tak uszkodzone geny hamują prawidłowy podział komórki. W efekcie powstają groźne mutacje mogące obrócić się przeciw własnemu organizmowi. Skóra zbyt wcześnie starzeje się, traci jędrność i zdrowy kolor, pojawiają się zmarszczki. To samo dotyczy narządów wewnętrznych.

Drugim źródłem wolnych rodników są substancje chemiczne i inne czynniki występujące w naszym otoczeniu, jak np. sztuczne barwniki i konserwanty dodawane do przetworzonej żywności, pestycydy, promieniowanie elektromagnetyczne, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, permanentne zmęczenie i stres, a nawet leki.

algihema

Jeśli organizm jest w równowadze, normalną ilość wolnych rodników wykorzystuje do neutralizowania bakterii i wirusów. Jednak ze zbyt dużą ich ilością sobie nie radzi. W sukurs spieszą mu wówczas antyoksydanty, które blokują utlenianie innych związków. Dostarczają bowiem niekompletnemu atomowi brakujący elektron. Znajdziemy je w warzywach, owocach, nasionach, przyprawach.

Rzecz w tym, że wysokouprzemysłowione rolnictwo produkuje żywność coraz uboższą w potrzebne składniki. Dlatego musimy suplementować aktywne, naturalne antyoksydanty, a ich królową jest właśnie astaksantyna, która wyróżnia się pod wieloma względami. Nigdy nie przechodzi w formę utleniającą stanowiącą zagrożenie dla zdrowia. Dodatkowe karotenoidy, które występują w algach, działają synergistycznie, potęgując wpływ astaksantyny.

astim

  • Najsilniejszy przeciwutleniacz. Naturalna astaksantyna – jeśli chodzi o wymiatanie wolnych rodników – jest 14 razy silniejsza od witaminy E, 54 razy od beta-karotenu, 65 razy od witaminy C. Natomiast, jak podają inne źródła, w kwestii gaszenia tlenu singletowego okazuje się 11 razy silniejsza od beta-karotenu, 550 razy od katechin zielonej herbaty i witaminy E, 800 razy od CoQ10 i 6000 razy od witaminy C.
  • Przenika do błon komórkowych – jest bowiem rozpuszczalna w tłuszczach.
  • Pochłania promienie UVB – dzięki czemu zapobiega oparzeniom słonecznym.
  • Nie ma skutków ubocznych.
  • Poprawia wzrok, ostrość widzenia, akomodację oka, redukuje jego suchość, chroni przed skutkami promieniowania UV. Przenika bowiem barierę układ krwionośny–siatkówka i jako jedyny antyutleniacz wbudowuje się w błonę komórkową oka.
  • Chroni mózg przed starzeniem, stresem oksydacyjnym, udarem. Poprawia pamięć. Zmniejsza pojawiające się z wiekiem osłabienie funkcji poznawczych, gdyż pokonuje barierę krew–mózg.
  • Korzystnie wpływa na układ krążenia. Zmniejsza powstawanie złogów w tętnicach, zapobiega rozwojowi miażdżycy, zawałom (ewentualnie ogranicza ich rozległość).
  • Podnosi odporność. Badania wykazały, że jako silny immunomodulator przyczynia się do zwiększenia liczby limfocytów T i B, poprawia ich zdolność ochronną. Stymuluje układ odpornościowy do walki z infekcjami oraz komórkami nowotworowymi (zatrzymuje ich podziały, przywraca apoptozę).
  • Silny środek przeciwzapalny. Suplementacja tą substancją istotnie obniża poziom CRP we krwi, tj. białek uwalnianych, gdy organizm walczy z zapaleniem. Jest to szczególnie istotne w przebiegających bezobiawowo tzw. cichych zapaleniach obejmujących np. narządy ruchu.

Dr Spiler udowodnił wpływ suplementacji astaksantyną na zmniejszenie bólu u chorych z reumatoidalnym zapaleniem stawów (o 80%), a w przypadku łokcia tenisisty, zespołu cieśni nadgarstka także poprawę siły chwytu.

  • Pomoc dla cukrzyków. Astaksantyna pomaga zachować zdolność trzustki do wydzielania insuliny. Zwiększa insulino wrażliwość tkanek. Chroni nerki przed uszkodzeniem, wspiera wątrobę. Jej suplementowanie zaleca Polskie Stowarzyszenie Diabetyków.
  • Chroni przewód pokarmowy przed stanami zapalnymi i wrzodami. Hamuje namnażanie się bakterii Helicobacter pylori odpowiedzialnych za powstawanie owrzodzeń żołądka, które nieleczone mogą się rozwinąć w nowotwór. Działa więc osłaniająco w przypadku długofalowego stosowania niesterydowych leków przeciwzapalnych. Łagodzi chorobę refluksową i Leśniewskiego-Crohna.
  • Wsparcie dla sportowców. Kumuluje się w mięśniach, zwiększając ich wytrzymałość i je chroniąc. Po wysiłku niższy jest w nich poziom kwasu mlekowego. Hamuje aktywność wolnych rodników powstających w trakcie intensywnego wysiłku. Minimalizuje dolegliwości bólowe u osób podnoszących ciężary.
  • Skarb dla urody. Stymuluje produkcję kolagenu i elastyny. Hamuje transepidermalną utratę wody polepszając nawilżenie naskórka i głębszych warstw skóry. Sprawdza się jako filtr przeciwsłoneczny. Wpływa na produkcję Melaniny, zmniejszając występowanie przebarwień i piegów. Pomaga w trądziku pospolitym, łuszczycy, atopowym zapaleniu skóry.
  • Poprawia płodność mężczyzn (problem z nasieniem).

Badania nad astaksantyną prowadzono m.in. w Japonii (University of Toyama), Korei (Busan Womens Cellege), USA (Medical Cellege Wisonsin, Uniwesytet Floryda, Uniwersytet Memphis, Hohn`s Hopkins University, University of Minnesota).

 

 

 
 
Powered by JS Network Solutions