Działalność przemysłu spożywczego bazuje na serii kłamstw, w które większość ludzi po prostu woli wierzyć. Oto sześć takich, którymi próbuje się nas karmić z powodzeniem

# 1

Miód, który jemy, i przyprawy, których używamy, są fałszywe. Jeśli nie jesteś na tyle szczęściarzem, aby mieć własny pszczeli rój lub udać się do lokalnego sklepu organicznego, w którym możesz dostać miód prosto z ula, ten, który kupujesz najprawdopodobniej pochodzi z Chin. Wszystkie pyłki, które posiada ten miód, są filtrowane w celu ukrycia jego pochodzenia, a następnie dodaje się syrop kukurydziany i sztuczne słodziki. Federal Drug Administration (FDA) informuje, że substancja, która nie zawiera żadnego pyłku, nie może być legalnie nazywana „miodem”, ale większość przetestowanych „miodów” największych detalistów nie zawiera nawet jego śladu.

Nieczęsto zdarza się, by pracownik naukowy szanowanej uczelni, w rozkwicie kariery naukowej i tuż przed habilitacją, porzucał to wszystko, by wstąpić na zupełnie inną ścieżkę zawodową. A w dodatku zająć się czymś, o czym nikt w Polsce jeszcze nie słyszał, nowinką, o której nie do końca nawet było wiadomo, czy działa. A tak właśnie zrobiła Agnieszka Kowieska, gdy w 2010 r. usłyszała o wprowadzonej właśnie do Polski diecie metabolic balance®, metodzie odżywiania, która opisywana była jako gwarantująca redukcję wagi bez głodzenia się, kulinarnych wyrzeczeń, forsownych ćwiczeń, suplementów oraz, co najważniejsze, efektu jo-jo. Dla osoby z doktoratem z dziedziny żywienia, brzmiało to tyleż interesująco, co magicznie, bo zasady metabolic balance® były kompletnie odmienne od reguł obowiązujących w oficjalnej dietetyce.

Żywność ekologiczną o istotnych właściwościach odżywczych i zdrowotnych określa się dziś modnym terminem superfood. Najczęściej przez wieki była normalnym pożywieniem różnych ludów.

Do wspomnianych przypadków zaliczyć można m.in. jagody acai i goji.

Argania, czyli drzewo arganii żelaznej, należy do najstarszych na Ziemi. Obecnie rośnie jedynie w południowo-wschodniej części Maroka. Przez wieki dostarczało Beduinom niemal wszystkiego, czego potrzebowali, żyjąc na skraju pustyni. Zatrzymywało pustynne piaski, liście służyły za paszę dla zwierząt. Owoce, a właściwie ich nasiona, dawały cenny olej o wszechstronnym zastosowaniu. Wykorzystywano go nie tylko przy przyrządzaniu potraw. Miejscowe plemiona niezwykle ceniły cudowną, leczniczą i pielęgnacyjną moc oleju arganowego. Jego regularne spożycie chroniło bowiem przed licznymi schorzeniami, kobietom zaś pozwalał pielęgnować urodę.

 

 
 
Joomla Extensions