Nieczęsto zdarza się, by pracownik naukowy szanowanej uczelni, w rozkwicie kariery naukowej i tuż przed habilitacją, porzucał to wszystko, by wstąpić na zupełnie inną ścieżkę zawodową. A w dodatku zająć się czymś, o czym nikt w Polsce jeszcze nie słyszał, nowinką, o której nie do końca nawet było wiadomo, czy działa. A tak właśnie zrobiła Agnieszka Kowieska, gdy w 2010 r. usłyszała o wprowadzonej właśnie do Polski diecie metabolic balance®, metodzie odżywiania, która opisywana była jako gwarantująca redukcję wagi bez głodzenia się, kulinarnych wyrzeczeń, forsownych ćwiczeń, suplementów oraz, co najważniejsze, efektu jo-jo. Dla osoby z doktoratem z dziedziny żywienia, brzmiało to tyleż interesująco, co magicznie, bo zasady metabolic balance® były kompletnie odmienne od reguł obowiązujących w oficjalnej dietetyce.

Wręcz zaprzeczało to mojemu wykształceniu – wspomina dziś Agnieszka Kowieska. – Byłam jednak ciekawa, więc wzięłam udział w seminarium licencyjnym, jakie miało wyszkolić pierwszych polskich opiekunów metabolic balance®, bo takie – bardzo adekwatne miano – noszą w tej metodzie konsultanci, czyli pracujący nią dietetycy.

Zdobyłam licencję opiekuna i najpierw zastosowałam tę dietę na sobie i członkach rodziny. Byłam zachwycona efektami. Uznałam, że oto nareszcie pojawiła się metoda odżywiania, która naprawdę daje to, co inne diety tylko obiecują. Ale i wiele więcej; nie tylko bowiem gwarantuje skutecznie odchudzanie, ale przy okazji poprawia wszystkie parametry organizmu. Pozwala wyleczyć lub złagodzić wiele naprawdę poważnych schorzeń. Jest dowodem, że żywność może być lekiem, pod warunkiem, że wybiera się ją i stosuje zgodnie z potrzebami własnego organizmu. Tym, co przekonało mnie najbardziej, był fakt, że plan żywieniowy ustala się tu zawsze indywidualnie, dla konkretnego pacjenta, na podstawie wyników badania krwi. O metabolic balance® często mówi się, że jest to dieta skrojona na miarę i tak rzeczywiście jest. Dlatego działa w przypadku każdego.

Właśnie dlatego Agnieszka Kowieska podjęła dziwną (wtedy) dla wielu decyzję. Odeszła z uczelni i otworzyła gabinet dietetyczny, poświęcając się wyłącznie metabolic balance®. Intuicja jej nie zawiodła; zyskała pracę, która stała się pasją, także wdzięczność setek osób którym, dosłownie, odmieniła życie. – Ta praca daje niesamowitą satysfakcję. Co bowiem można porównać ze szczęściem człowieka, który potraktował mnie jako swoją ostatnią nadzieję i po raz pierwszy się nie zawiódł? – zwierza się.

Dieta skrojona na miarę

Twórcą metabolic balance® był niemiecki lekarz internista dr Wolf Funfack. Rozczarowany brakiem efektów w leczeniu otyłości, doszedł do wniosku, że przyczyna musi leżeć w przestarzałych zaleceniach dietetycznych, nie przystających do współczesnych realiów, m.in. dzisiejszego sposobu produkcji żywności. Uznał też, że zdrowe odżywianie nie ma nic wspólnego z niedojadaniem, reżimem ilościowym i liczeniem kalorii. Wręcz przeciwnie – w metabolic balance® pacjenci jedzą smacznie i do syta, a mimo to zrzucają zbędne kilogramy i pozbywają się schorzeń wynikających z zaburzonej równowagi organizmu. U podstaw metabolic balance® leży bowiem założenie, że każdy organizm posiadający zrównoważony metabolizm jest w stanie sam wyprodukować w wystarczającej ilości wszystkie hormony i enzymy niezbędne dla swojej przemiany materii, a więc strawienia zjedzonych pokarmów, pod warunkiem, że otrzyma wystarczającą ilość wszystkich substancji odżywczych. Wskutek złych nawyków żywieniowych gospodarka hormonalna w organizmie zostaje zaburzona przemiana materii schodzi z właściwego toru. Jeżeli w sposób celowy zaczniemy dostarczać organizmowi wszystkich niezbędnych substancji, na nowo uruchomimy naturalne mechanizmy regulacji. W tej diecie nie chodzi o to, żeby jeść, ale żeby się odżywiać.

Plan żywienia tworzony jest indywidualnie dla każdego pacjenta w oparciu o rozszerzone badania laboratoryjne krwi obejmujące 36 wskaźników. W trakcie jego wdrażania każdy pacjent otrzymuje osobistego opiekuna, z którym regularnie się spotyka i który służy mu wsparciem oraz odpowiada na wszelkie pytania. Rolą opiekuna jest uświadomić pacjentowi, jak skomplikowaną fabrykę chemiczną stanowi jego organizm, jak działa, jak reaguje na spożywane pokarmy, a następnie nauczyć właściwego wyboru rodzaju i ilości pożywienia.

Zostań dietetykiem metabolic balance®

Metabolic balance® od 2009 r. podbija kraje zachodniej Europy i jest obecna już w 35 państwach. Do Polski trafiła w 2010 r., za sprawą Pawła Nawrota, dziś dyrektora generalnego metabolic balance® Polska, który pracował tą metodą w Niemczech i uczył się jej bezpośrednio od dr. Funfacka. On też zorganizował pionierskie w naszym kraju seminarium licencyjne, które wyłoniło pięciu pierwszych opiekunów. Do dziś licencję opiekuna metabolic balance® zdobyło około 30 osób. O wiele za mało gdyż, jak wskazują najnowsze statystyki, Polacy, po Niemcach i Włochach, są trzecią w Europie nacją z największym odsetkiem ludzi zmagających się z otyłością. Dlatego metabolic balance® Polska dwa razy w roku przeprowadza szkolenia umożliwiające uzyskanie licencji opiekuna. Ich uczestnikiem może być każda osoba wykonująca zawód medyczny, tj. lekarz, fizjoterapeuta, dietetyk medyczny lub przedstawiciel medycyny alternatywnej.

Doskonałe narzędzie dla lekarza

Na seminariach coraz liczniej pojawiają się lekarze; ci o otwartych umysłach, którzy zrozumieli, że metabolic balance® jest nie tylko metodyką dietetyczną, ale również medyczną, że wspomaga leczenie i pomaga odejść od farmakologii. Jednym z pierwszych opiekunów-lekarzy był dr Sebastian Małek, lekarz rodzinny, który o metabolic balance® mówi wręcz z entuzjazmem.

– Dla lekarza ta metodyka to narzędzie wręcz wymarzone. Po ponad dwóch latach pracy tą metodą sam jeszcze czasem dziwię się, jak skuteczna potrafi się okazać w niektórych przypadkach. U lekarza rodzinnego spektrum pacjentów jest bardzo szerokie, ale metabolic balance® działa bez wyjątku u wszystkich. Z powodzeniem stosuję ją nie tylko w walce z nadwagą i otyłością, ale też w zaburzeniach hormonalnych, nietolerancjach pokarmowych, zespole jelita drażliwego, migrenach czy zaburzeniach snu. Niezwykle skuteczna okazuje się w leczeniu cukrzycy i nadciśnienia; w wielu sytuacjach pozwoliła znacząco zmniejszyć ilość leków, jakie pacjenci musieli dotąd stosować. Dla lekarza to ogromna satysfakcja, gdy może pokazać pacjentowi, który sądzi, że pozostały mu już tylko leki, ile można zrobić tylko zmianą sposobu odżywiania. Niestety na studiach medycznych w ogóle nie kształci się pod kątem żywienia, dominuje farmakologia. Dlatego niezmiernie cieszę się, że mam takie narzędzie jak metabolic balance®. I, co więcej, nie jest to metodyka tylko dla ludzi chorych. Pracuję z całą grupą pacjentów, którzy są zdrowi i nie mają nadwagi, ale zależy im na profilaktyce. A metabolic balance® to właśnie perfekcyjna profilaktyka. Idea tego sposobu żywienia polega głównie na tym, że normalizuje on poziom insuliny. Natomiast ostatnie badania naukowe wykazały ciekawą zależność – że osoby z wysokim poziomem insuliny częściej chorują na nowotwory. Metabolic balance® jest więc w zasadzie dietą antynowotworową.

Bardziej misja niż praca

Metabolic balance®, jakkolwiek skuteczna, wciąż jednak jest tylko metodą. W pracy z nią, szczególnie ważna okazuje się osobowość opiekuna. Nie dziwi więc, że przyciąga ona osoby, które naprawdę chcą pomagać ludziom. Gdy słucha się Agaty Cezari, nie ma wątpliwości, że jej wiara, entuzjazm i pasja zdołają obudzić ducha walki u najbardziej zrezygnowanego i pozbawionego nadziei pacjenta. Sama zmuszona kiedyś przez chorobę do drastycznej zmiany diety, do tego stopnia zainteresowała się wpływem żywienia na zdrowie, że ukończyła studia z zakresu dietetyki i zaczęła pracę w tym zawodzie. Jednak nadal czegoś jej brakowało. Gdy usłyszała o metabolic balance® i przyjechała na seminarium licencyjne, słuchała jak zaczarowana.

To było tak, jakby ktoś zebrał wszystko to, co dla mnie jest ważne w pracy z pacjentami i dał mi gotowe, niezwykle skuteczne narzędzie. Dziś już nie wyobrażam sobie, bym mogła pracować jakąkolwiek inną metodą. Zresztą dla mnie to bardziej misja niż praca – uczymy człowieka rządzić swoją insuliną. Pokazujemy, że poprzez talerz może on wprowadzić naprawdę wielkie zmiany w swoim życiu, nie tylko w zdrowiu. Może mieć inną energię, większą efektywność we wszystkim. Musi tylko zacząć być świadomy, że większość tego, co wkładamy do ust, ma głębokie przełożenie na to, co dzieje się w organizmie. Dlatego częścią mojej misji jest przekazywanie gruntownej wiedzy: mój pacjent musi rozumieć, co i dlaczego robimy. Chodzi o to, żeby jak najwięcej osób wyrwać z nawyku odżywiania się wysoko przetworzoną żywnością, w którą wtłaczają nas przemysł i rynek, a która generuje choroby. Na szczęście dzięki metabolic balance® wiele dysfunkcji da się odwrócić w całkiem prosty sposób. To piękne uczucie, patrzeć, jak pacjent zaczyna powracać do zdrowia, a jednocześnie zmienia się jego wygląd. Jestem zachwycona swoją pracą i uważam, że tak powinno być w każdej pracy, żeby widzieć sens tego, co się robi i codziennie cieszyć się efektami.

Wszyscy opiekunowie metabolic balance® sami odżywiają się według zasad tej metody, często z całymi rodzinami. Jak bowiem zgodnie twierdzą, trudno mówić o czymś, czego samemu się nie praktykuje. Uważają też, że w pracy z pacjentami mają trochę łatwiej niż dietetycy pracujący innymi metodami.

– Miło jest już na wstępie powiedzieć pacjentowi, że nie będzie głodował, bo będziemy go wręcz zmuszać do dobrego jedzenia. I że możemy mu obiecać: koniec z efektem jo-jo! – śmieje się Agata Cezari.

Z Archiwum Nieznanego Świata - 01/2015

 

 
 
Powered by JS Network Solutions