Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /libraries/cms/application/cms.php on line 471

Daria Orlicz - znana wielkopolska terapeutka, śledząc prace naukowców zajmujących się koronawirusem, zaczęła zastanawiać się, jak wykorzystać w tej walce metody naturalne. Istnieją przecież rośliny zawierające związki o działaniu przeciwwirusowym.


Maria Rojek

Aby poradzić sobie z przeciwnikiem tak trudnym, jak koronawirus, trzeba go dobrze poznać. W styczniu br. został wykryty na nabłonku dróg oddechowych i wyizolowano jego genom o rekordowej długości 29867-29903 nukleotydów. Mamy do czynienia z wirusem osłonowym wielkich rozmiarów, o kształcie kulistym, z wypustkami, które sprawiają, że wyglądem przypomina koronę słoneczną - stąd jego nazwa.

Bardzo często objawy infelcki przypominają te typowe dla grypy: podwyższona temperatura z tendencją do wzrostu i suchy kaszel. W wielu przypadkach po kilku dniach stan chorego pogarsza się i konieczne bywa zastosowanie wymuszonego oddychania przy użyciu respiratora.

(...) Poznanie budowy molekularnej koronawirusa otworzyło lekarzom możliwości leczenia zakażenia. Patogen posiada cztery białka strukturalne: fuzyjne (spike), płaszcza (envelope), błonowe (membrane) i nukleokapsydu (nucleocapsid). To ostatnie pełni funkcję ochronną, a także uczestniczy w powielaniu się koronawirusa, w którym to procesie ważną rolę odgrywa m.in. enzym seryna 2. Strategię leczenia mogłoby więc stanowić zablokowanie funkcji tego enzymu przez podanie leku o nazwie Camostat, stosowanego w przewlekłym zapaleniu trzustki. W terapii medycznej sprawdziły się też specyfiki przeciwmalaryczne, zmniejszające atywność patogenu, a także środki uszkadzające wspomniane białka wirusa.

→ O czym jeszcze piszemy w numerze lipcowym?

Dzięki tym odkryciom Daria Orlicz mogła zacząć poszukiwania naturalnej metody zwalczania groźnego patogenu. Aby znaleźć skuteczny lek ziołowy, musiała przeanalizować wpływ zakażenia na układ immunologiczny, wzmocnienie odporności pozwala bowiem choremu na pokonanie infekcji. Okazuje się jednak, że koronawirus... oszukuje.

W początkowej fazie infekcji we krwi osoby zakażonej występuje niedobór białych krwinek (leukopenia i limfopenia). Czasem w badaniach odnotowuje się podwyższony poziom limfocytów i przeciwciał IgM i IgM. Mamy wówczas do czynienia z cięższym przypadkiem. Obecność wirusa aktywuje limfocyty T, które różnicują się na wywolujące stan zapalny limfocyty Th. Towarzyszy temu nadmierne wytwarzanie cytokin - białek powstających podczas stanów zapalnych. Tzw. burza cytokinowa przyczynia się do tworzenia nacieków, widocznych na zdjęciach rentgenowskich. Wzrasta wtedy ryzyko wystąpienia ostrej niewydolności oddechowej (tzw. ARDS).

Wrotycz na linii frontu

Ta wysoka, ponad metrowej wysokości bylina porasta rowy, ugory, zaniedbane łąki. Należy do rodziny astrowatych (Compositae). Wydzielające ostry zapach piżma, żółte, miseczkowate kwiatostany tworzą luźne baldachy. Ziele kwitnie od lipca do września, w tym czasie można zbierać zarówno kwiaty, jak ziele tej rośliny. Należy je suszyć w zacienionym, przewiewnym miejscu.

Zawartość olejków eterycznych w kwiatach wrotyczu (Tanacetum vulgare) dochodzi do 2%. Dla zwalczania koronawirusa najważniejszy jest tujon, związek występujący również w bylicy bożym drzewku (Artemisia abrotanum L.). Uszkadza on błonowe i fuzyjne białka wirusa oraz nie dopuszcza do zagrażającej życiu burzy cytokin (uwaga: tujon jest związkiem toksycznym; oficjalnie nie zaleca się podawania go doustnie - przyp. Redakcji).

• W skład pierwszej, proponowanej przez Darię Orlicz mieszanki wchodzą oba te zioła...

To jedynie fragment niniejszego artykułu. Pełną wersję przeczytasz w 7/2020  dostępnym także jako e-wydanie.

,

 

 
 
Joomla Extensions