Nie leczy bezpośrednio chorób, natomiast usuwając z organizmu toksyczne metale ciężkie i regulując działanie enzymów, przywraca naturalną, niezakłóconą przemianę materii. Pozwala również znacznie zmniejszyć ilość zażywanych leków


dr n. med. Antoni Krasicki, NŚ 5/2013

Wśród toksycznych metali ciężkich najlepiej poznane jest szkodliwe działanie ołowiu. A jednak to nie on jest najgroźniejszy. Obecnie na pierwszy plan jeśli chodzi o szkodliwość dla organizmu człowieka wysuwa się rtęć i glin, który – jak wynika z niektórych źródeł – podobno doprowadził do upadki Imperium Rzymskiego, gdyż wodę do Rzymu dostarczano ołowianymi rurami.

Dlaczego tak się dzieje?

Przemianą materii rządzi około 50.000 różnych enzymów, w tym około 10.000 metaloprotein (metaloenzymów). Np. cynk jest składnikiem około 300 enzymów. Ale, jeżeli w jego miejsce wejdzie toksyczny kadm, przemiana materii zostanie znacznie zaburzona. Żelazo znajduje się w poznanych pięciu enzymach, jednak gdy zastąpi je glin, który w organizmie przenoszony jest tymi samymi drogami, zaburzenia przemiany materii są znaczne. Co prawda glin nie należy do metali ciężkich, ale mówi się o nim w tym właśnie kontekście. Rośliny w normalnych warunkach go nie przyswajają, chyba że człowiek tak bardzo zniszczył środowisko, że nie potrafiące się obronić rośliny także chorują.

Terapeutka zbliża do pleców pacjenta dwa metalowe patyczki i delikatnie naciska nimi skórę, zwierając je ze sobą. Na skóre pojawia się zaczerwienienie i pozornie nic więcej się nie dzieje. Zakres ruchów nie jest jeszcze pełny, ale to dopiero pierwszy zabieg. To właśnie klawiterapia, w której nie pracuje się dłońmi, lecz klawikami, czyli specjalnymi stalowymi gwoździami. Cała terapia obejmuje kilka zabiegów.


Ta właśnie meta zainteresowała Dorotę Pachnik. Pracowała już wtedy od wielu lat jako bioenergoterapeutka, łacząc elementy kilku metod terapeutycznych, m.in. biomasażu, refleksologii i radiestezji. Szybko uznała, że przede wszystkim jej chce się poświęcić. To terapia odruchowa, polegająca na stymulowaniu układu nerwowego-ruchowego zwanego piramidowym i narządowym-wegetatywnym. Pobudzając odpowiednie punkty na ciele, doprowadzamy do przywrócenia utraconych potencjałów w układzie nerwowym. W efekcie następuje odbudowa otoczek mielinowych nerwów. Tym samym poprawia się praca narządów wewnętrznych, przywrócona zostaje ruchomość, a ból ustępuje.

Kazimierz Matyjas należy do grona tych bioenergoterapeutów, którzy w swojej pracy sięgają po najnowsze zdobycze fizyki. W czasie zabiegu przepuszcza przez ciało pacjenta swoją energię, sprawdza stan zdrowia. Potem działa biopolem dobranym dla konkretnej osoby. To konieczne, gdyż każdy człowiek oraz organ posiada odrębne pole, różniące się od innych częstotliwością, natężeniem i innymi parametrami. Oddziaływanie polem o dobranej indywidualnie charakterystyce sprawia, że skuteczność zabiegów K. Matyjasa jest wręcz zaskakująca. To dlatego bioterapeuta radzi sobie w przypadkach, w których medycyna akademicka okazuje się bezradna.


Pan Andrzej zgłosił się do bioterapeuty z silnymi bólami kręgosłupa i kończyn. Lekarz zdiagnozował uprzednio przepukliny kręgosłupa, kierując chorego na operację. Kazimierz Matyjas, sprawdzając energetycznie stan pacjenta potwierdził obecność przepuklin, jednak zdaniem bioterapeuty były one zbyt małe, by dawać tak silne objawy bólowe. W trakcie badania wykrył silne zapalenie żył, biegnących tuż przy kręgosłupie. Właśnie to powodowało zaburzenia rdzenia kręgowego i dawało objawy bólowe. Po każdym seansie chory czuł się coraz lepiej. Zapalenie żył ustąpiło, a co więcej przepukliny kręgowe zniknęły, wszystkie kręgi wróciły na swoje miejsce. Uzdrowiciel często pomaga osobom z przepuklinami środkowymi i przednimi kręgosłupa. Odwiedził go m. in. skierowany na operację mężczyzna, który zwijał się z bólu. Z największym trudem pokonywał kilka stopni prowadzących do lecznicy. Po dwóch spotkaniach udało się schować przepukliny. Dodatkowo wzmocnił ich miejsce specjalną opaską energetyczną, co sprawia, że schorzenie nie wróci.

Czym jest biorezonans? – pada często pytanie. Oparty na wibracyjnych, fizycznych właściwościach natury, okazuje się on jedną z metod najbardziej bliskich biologicznie ludzkiemu ciału. Często korzystając z częstotliwości zbliżonych do charakterystycznych dla danej osoby, przyczynia się do szybkiego powrotu do zdrowia. Jeszcze w XIX wieku tacy znani naukowcy, jak Michael Faraday, James Maxwell, Heinrich Hertz oraz inni, zasugerowali, że dotknięte chorobą narządy lub układy zmieniają charakterystyczną częstotliwość organizmu, co stawiało na porządku dziennym problem sposobu ich przywrócenia i tego, czy jest to w ogóle możliwe.

 

 
 
Joomla Extensions