Nurty alternatywne wypełniają lukę, która powstała jako efekt braku zaufania do lekarzy, pogłębiającego się mimo postępu diagnostycznego i terapeutycznego, rosnącej biurokracji służby zdrowia, a także słabej efektywności medycyny akademickiej w radzeniu sobie z chorobami przewlekłymi oraz cywilizacyjnymi. Nierzadko ludzie szukający pomocy w zakresie terapii naturalnych wpadają w zamęt informacyjny, toną we wszystkouzdrawiającym gąszczu.


Helena Rudzka, NŚ 7/2017

Istnieje wiele cennych terapii wywodzących się z różnych kultur medycznych, których sprawdzoną przez wieki skuteczność potwierdza współczesna nauka. Choćby hinduska ayurveda i Tradycyjna Medycyna Chińska, jak również doświadczenia mieszkańców Ameryki Południowej oraz Syberii w zakresie ziołolecznictwa. Akupunktura czy przyżeganie moksą to metody znakomite. Warunkiem jest jednak wykonywanie ich przez odpowiednio wyszkolonych specjalistów.

Mimo że pochodzi z katolickiej rodziny, Kasia Neelavathi Stankiewicz wybrała inną drogę. Przyciągnęły ją wschodnie ścieżki rozwoju wewnętrznego


Kamma Scudder , NŚ 11/2017

Gdy pierwszy raz znalazła się w hinduskiej świątyni, poczuła się w niej jak w domu. Neelavathi to jej imię duchowe nadane przez mistrza. Wiąże się z Boginią sztuki i mądrości i działa jak mantra, a Kasia Stankiewicz wewnętrznie czuje Indie i Tybet. Mówi, że to karma, pamięć poprzednich wcieleń.

Możemy otrzymać to, czego pragniemy z czystego serca. W naszym życiu zamanifestuje się obfitość, harmonia, radość i zdrowie. Znajdziemy bratnią duszę, satysfakcjonującą pracę, a wszystkich zmian dokonamy sami, jeśli poszerzymy świadomość i w stanie Theta otworzymy się na dary Stwórcy Wszystkiego, co Jest. Aby niezwykłe wydarzenia mogły się pojawiać, trzeba wznieść się na Siódmy poziom egzystencji. Przewodniczką w tej podróży jest Marianna Bartke, certyfikowany Science & Master Theta Healing.

Maria Rojek, 9/2017

Urodziła się z uzdolnieniami parapsychicznymi, ale ich rozwijania nie traktowała priorytetowo. Przez wiele lat z zamiłowaniem zajmowała się nauczaniem w szkole. Zauważyła, że niektóre maluchy zasypiają podczas lekcji, są zmęczone, niedożywione. Dla tych dzieci, pochodzących rodzin dotkniętych alkoholizmem, zorganizowała zajęcia w świetlicy w Centrum Psychoedukacji. Ich uczestnicy w miłej atmosferze odrabiali zadania domowe i otrzymywali ciepły posiłek. Dzieci, pokrzepione na ciele i duchu, łatwiej znosiły piekło w rodzinnych domach.

Jest jedną z najważniejszych postaci rodzimej naturoterapii oraz radiestezji, którymi zajmuje się już od ponad 25 lat. I, mimo że po zakończeniu pracy w banku przeniósł się z Warszawy do podolsztyńskich Plusk, przyjeżdżają tam z całego świata osoby szukające u niego pomocy, a jego wykłady i odczyty, z jakimi objeżdża Polskę, niezmiennie przyciągają tłumy


Andrzej Kowalczyk, NŚ 5/2017

Popijając wywar z ziółek, mówi: – O, słyszy pan ten cichy odgłos? To puka emerytura. Z każdym miesiącem coraz głośniej. Za rok zakończę działalność zawodową i zajmę się wyłącznie przyjemnościami. Jakimi? A choćby radiestezją.

Warmia i pobliskie Powiśle słyną z dobrych bioenergoterapeutów, zielarzy i różdżkarzy. W podolsztyńskich Redykajnach pracował słynny zielarz Eligiusz Kozłowski, w Dywitach działał różdżkarz Edward Trusielewicz. W Elblągu z kolei mieszkał ks. Czesław Klimuszko, któremu mieszkańcy chcą postawić nawet pomnik. Nieżyjący już Edward Trusielewicz przed czterdziestu laty poszukiwał Bursztynowej Komnaty na zamku w Pasłęku. Trusielewicz do końca swojego życia twierdził, że ogromna ilość bursztynu leży pod północno-wschodnią basztą na głębokości 10-11 metrów.

 

 
 
Powered by JS Network Solutions