Kontakt z Panem Wojtkiem Bożemskim – który nawiązałam po przeczytaniu publikacji w „” – był niezwykłym przeżyciem.

Przede wszystkim już po jego pierwszych słowach wydawało mi się, że od dawna go znam. Nie czułam skrępowania czy niepewności, która zawsze mi towarzyszy w czasie rozmów z nieznajomymi. Nie wiedziałam jednak, co mam mu powiedzieć w kwestii swoich kłopotów zdrowotnych, gdyż jest ich sporo i nie miałam pojęcia od czego zacząć. Jakby wyczuł wahanie, mówiąc że już widzi mój problem, ale potrzebuje jeszcze zdjęcia, aby mieć pewność.

Była dzieckiem bardzo chorowitym: trzykrotnie umierała i tyleż razy została cudownie uzdrowiona. Lekarze nie mogli wyjść ze zdumienia, jak to możliwe, że żyje. Dziś Maria Bogacka z Częstochowy, zaliczana do najciekawszych polskich naturalnych terapeutów, skutecznie pomaga innym. Wielu chorych zawdzięcza jej powrót do zdrowia, a niektórzy ocalenie życia


Urszula Węgrzyk, 02/2018

Jako sześciolatka leżała w częstochowskim szpitalu przy ulicy Barbary z obustronnym zapaleniem płuc, które kilkakrotnie się powtarzało. Obok niej na tej samej sali ulokowano ciężko chorą na nerki Basię. Patrząc na jej wykrzywioną z bólu twarz, kierowała do Boga pytanie: dlaczego dzieci muszą cierpieć? Niestety mimo wysiłków lekarzy dziewczynka zmarła, a Maria bardzo przeżyła jej śmierć. To był szok i zarazem punkt zwrotny w życiu przyszłej uzdrowicielki. Owszem, spotykała się ze śmiercią dorosłych ludzi, ale nie dziecka. Jej umysł nie mógł tego zaakceptować.

W naszej ocenie - chodzi o redakcję Nieznanego Świata – jest jednym z najciekawszych i najbardziej skutecznych obecnie polskich bioenergoterapeutów. Nie są to pochwały na wyrost, gdyż Wojciech Bożemski, którego poznaliśmy przed rokiem i od tamtego czasu utrzymujemy z nim stały kontakt, wspomaga z powodzeniem swoją energią kilka osób z kręgu współpracowników pisma. Dzieje się tak, mimo że one same nigdy nie widziały go na oczy. A jednak seanse z udziałem szczecińskiego healera, które odbywają się za pośrednictwem telefonu, stanowiącego dla niego podstawowe narzędzie pracy, bezspornie przynoszą wymierne efekty


Marek Osajda, NŚ 1/2018

Marzył o tym, by być wybitnym sportowcem i robił wszystko, by ten cel osiągnąć. Dobrze pamięta śnieżną zimę, kiedy był jeszcze uczniem Technikum Mechaniczno-Elektrycznego w Białogardzie. Rozpoczynała się druga lekcja, gdy jeden z kolegów zwrócił uwagę na śnieg wokół boiska. Biała poducha po obfitych opadach miała blisko pół metra grubości, ale tam, gdzie ktoś wcześniej trenował, zrobiła się cieniutka. Biegacz zostawił po sobie równomierny „tunel”. Koledzy z klasy nie mogli wyjść ze zdziwienia, mówiąc, że to pewnie jakiś... świr.

Od dzieciństwa marzyła o tym, aby pomagać ludziom, sądziła jednak, że uzdrawianie pozostaje poza zasięgiem jej możliwości. Wrota do wewnętrznego potencjału otworzyło dopiero usunięcie tych blokujących przekonań. Zainteresowanie fizyką kwantową i opartymi na niej technikami sprawiło, że Alicja Dominiak nie tylko przywraca chorym zdrowie, harmonię umysłu i ducha, lecz podobnie jak jej imienniczka z Krainy Czarów, odkrywa przed innymi zaskakujące perspektywy. Daje poszukującym narzędzia, dzięki którym zmienią swoje życie, a nawet zaznają szczęścia


Maria Rojek, NŚ 12/2017

Całymi latami żyła w kieracie codziennych obowiązków. Wzorowa matka i żona podległa mężowi. Jak wiele polskich kobiet odczuwała przymus nieustannej pracy. Z tego błędnego koła wyrwała ją młodsza córka, która zaproponowała uczestnictwo w warsztatach rozwoju osobistego. Alicja nauczyła się tam medytacji, m.in. dzięki tej praktyce porzuciła nawyki robota domowego i odnalazła swoją pasję życiową. Dziś wie, że człowiek, który odkryje, czego pragnie jego serce i, realizując swoje marzenie zdobywa środki na utrzymanie, jest szczęściarzem.

 

 
 
Powered by JS Network Solutions