Nie jestem cudotwórcą, ale TO działa! - przekonuje naturoterapeutka z Wybrzeża. Helena Czarnojan, przedstawicielka Quanteca na Polskę,nazywana przez dzieci czarodziejką, która dzięki posługiwaniu się urządzeniem do instrumentalnej biokomunikacji widzi problem i wie, jak mu zaradzić

Była muzykiem i pedagogiem. Później splotem zdarzeń, zapewne nieprzypadkowych, mogła zrealizować drugą część siebie - pomagającą. Nie doznała w życiu objawienia, które wskazało nowy kierunek. Dochodzenie do naturoterapii to był proces.

Wspiera kobiety w trakcie porodów, energetyzuje domy, poprawia samopoczucie, relacje w rodzinach i pracy, pomaga w chorobach ludziom i zwierzętom. Większość jej pacjentów to dzieci.

Jest pionierem w dziedzinie leczenia dźwiękiem kamertonów, autorem nowej metody muzykoterapii prowadzonej na poziomie komórkowym. Barbara Romanowska nazwała ją Muzykoterapią Dogłębną Komórkową (skrót MDK), wspierając licznymi badaniami obejmującymi techniki pracy z kamertonami oraz głosem.

Metoda, o jakiej mowa, powstała w 2003 roku, a od tego czasu Barbara Romanowska z powodzeniem kształci przyszłych terapeutów dźwiękiem. Uczy jej także wszystkich, którzy po ukończeniu szkoleń sami pomagają sobie w codziennych dolegliwościach za pomocą czystej, wygenerowanej fali dźwiękowej. Od 2004 r. pod egidą Akademii Dźwięku prowadzi kursy na całym świecie oraz gabinet z siedzibą w Gdańsku, gdzie za pomocą różnych częstotliwości kamertonów i stroików medycznych pomaga w ponad 250 przypadkach chorobowych (w tym różnej postaci nowotworów). Korzysta także z wiedzy Tradycyjnej Chińskiej Medycyny (TCM), a pozytywne efekty jej działań obejmują coraz więcej osób.

Każdy, kto na dźwięk słowa „kręgarz” oczami wyobraźni widzi postawnego, silnego mężczyznę mocującego się z ludzkim kośćcem, wchodząc do gabinetu Doroty Pachnik, mocno się zdziwi. Drobna blondynka, o ujmującym uśmiechu i kojącym, uspokajającym głosie ustawia jednak kręgosłupy z niezwykłą skutecznością, nieraz w ogóle ich nie dotykając. To, w czym się specjalizuje, to tzw. energetyczna terapia manualna, czyli nieinwazyjne ustawianie kręgosłupa.

Stosuje się ją w sytuacjach, gdy klasyczna terapia manualna jest niewskazana, np. przy znacznych zmianach zwyrodnieniowych kręgosłupa czy stawów, osteoporozie, albo chorobach nowotworowych. Tę autorską technikę pracy healerka ze Śląska stworzyła, łącząc różne techniki uzdrawiania, które studiuje od blisko dziesięciu lat i których poznała naprawdę wiele. Ich podstawą jest jednak zawsze bioenergoterapia.

Energetyczny masaż na cztery ręce, wykrywanie głęboko skrywanych problemów, oczyszczenie duszy i ciała – tak w skrócie można opisać sens zabiegu wykonywanego przez parę bioterapeutów i masażystów z Warmii: Barbarę Matczak i Floriana Szalkiewicza. W ich gabinecie znikają ból, choroby i depresja.

Do nas nie można przyjść tak z ulicy. Trzeba się umówić, bo spotkanie może trwać ponad dwie godziny – uprzedza Florian. – Siadając z pacjentem przy herbacie szukamy z Basią prawdziwego powodu jego wizyty. Musimy wiedzieć, czego od nas oczekuje. Próbujemy ustalić przyczyny jego złego samopoczucia.

 

 
 
Powered by JS Network Solutions