Krystian Rojek, masażysta od kilkunastu lat zgłębiający tajemnice schorzeń układu kostno–stawowego, pomaga osobom, które straciły nadzieję na normalne funkcjonowanie. Wytrwale szuka przyczyny dolegliwości, a gdy ją znajdzie i usunie, chory na powrót może cieszyć się zdrowiem. Pasjonuje go łączenie masażu z chiropraktyką, osteopatią oraz bardzo skuteczną oraz bezpieczną terapią manualną. W czasie swojej pracy stosuje bezbolesną technikę terapii krótko-dźwigniowej. Wiele lat pracował z reprezentacją Polski w boksie i lekkiej atletyce.

Staw skokowy a kręgi szyjne

Wielką pasją Krystiana Rojka jest odkrywanie tajemnic chorób kośćca i stawów. Mało kto wie, że staw skokowy powiązany jest z najwyższymi kręgami szyjnymi więc nie uda się ustawić prawidłowo kręgów szyjnych, jeśli wcześniej staw skokowy nie wróci do prawidłowego stanu. Okazuje się, że najniżej i najwyżej położone stawy współpracują, aby nam zapewnić prawidłową postawę ciała. Wiadomość ta jest również niezwykle przydatna przy usuwaniu haluksów.

Temu nietuzinkowemu terapeucie wystarczą 3 krótkie zabiegi, aby uwolnić chorych od dolegliwości, a czasami, choć ciężko w to uwierzyć, już pierwszy zabieg w jego gabinecie znacząco zmniejsza ból i pacjenci stwierdzają również ustąpienie zawrotów głowy, co budzi wielkie zdumienie i podziw.

* * *

krystian rojekkregarz

Z dolegliwościami kręgosłupa do terapeuty trafiła 53 letnia pani Grażyna. Powracająca i wciąż nasilająca się rwa kulszowa nie dawała spokoju kobiecie, która w trakcie choroby nie mogła wstawać i poruszać się o własnych siłach. Zabiegi rehabilitacyjne przynosiły krótki efekt albo wcale nie pomagały, a jej stan psychiczny pogarszał się z dnia na dzień, ponieważ czuła, że stała się ciężarem dla swoich dzieci. O umiejętnościach i dokonaniach chiropraktyka dowiedziała się od sąsiadki. Za jej namową oraz rodziny zapisała się na pierwszą wizytę. Niestety nie weszła o własnych siłach – wprowadzili ją najbliżsi. Zabieg trwał 15 minut i pozwolił chorej na wyprostowanie się oraz zmniejszył ból o 70%. Dzieci nie mogły uwierzyć własnym oczom, kiedy zobaczyły, że sama zawiązuje sobie buty. Pan Krystian zdiagnozował u niej przepuklinę w kręgosłupie lędźwiowym oraz przesunięcie w stawie krzyżowo-biodrowym. Dolegliwości zniknęły po 3 zabiegach, co było wielkim sukcesem i zaskoczeniem dla wszystkich, nawet dla samego terapeuty, który przy takim stanie pacjentki, założył kilku miesięczne leczenie. Pani Grażyna będąc pod wielkim wrażeniem pracy terapeuty, postanowiła profilaktycznie, raz w miesiącu, odwiedzać jego gabinet.

Kiedy chory z rwą kulszową prosi o masaż, dowiaduje się, że przyjdzie na to pora najwcześniej na trzecim spotkaniu. Na początku trzeba ustawić kręgosłup i miednicę. Krystian Rojek nie masuje przepuklin kręgowych i stanów zapalnych, aby nie wywołać podrażnienia nerwu i niepożądanej reakcji organizmu.

 

Większość osób, które cierpią na rwę kulszową otrzymuje skierowanie na operację wycięcia przepukliny kręgowej. Niestety, po interwencji chirurgicznej , powyżej zoperowanego odcinka, tworzy się następna przepuklina. Chirurgia usuwa tylko efekt, ale nie przyczynę dolegliwości. Źródłem problemu jest bowiem wadliwe ustawienie miednicy. Terapia manualna koryguje tę wadę. Po zabiegu pacjent wychodzi uśmiechnięty o własnych siłach.

Bóle barku i ręki prześladowały Barbarę w dzień i w nocy. W trakcie badania pan Krystian nie wyczuł zaburzeń funkcjonalnych, odbiegających od normy. W kręgosłupie szyjnym i piersiowym były niewielkie dysfunkcje, ale po ich skorygowaniu ból nadal nie odpuszczał. Podczas kolejnego zabiegu ustawił cały kręgosłup, a także miednicę i staw skokowy, ale ręka nadal bolała. W trakcie pracy zauważył, że kobieta co pewien czas bierze głęboki wdech. Zapytał więc, czy cierpi na nerwicę. Zaprzeczyła, ale powiedziała, że od pewnego czasu ma problem z zaczerpnięciem powietrza, czuje, że coś jej w tym przeszkadza. Terapeuta zbadał więc wszystkie żebra i okazało się, że pierwsze, to najgłębiej ukryte, jest zablokowane w stawie, w ogóle się nie podnosi. A że przechodzi ono tuż pod obojczykiem, blokuje jego pracę, a także ruchomość całego stawu barkowego. Uruchomienie pierwszego żebra sprawiło, iż w ciągu sekundy ustąpiły wszystkie dokuczliwe dolegliwości. Zmysł obserwacji oraz wyobraźnia naprowadziły terapeutę na rozwiązanie tej trudnej zagadki.

krystianrojek2

Jakże często seniorzy słyszą, że ich dolegliwości związane są z wiekiem – i nic nie można na to poradzić. Taki wyrok dostała 83 letnia Marianna, mieszkanka Brodnicy. Od pięciu lat ból nogi nie dawał jej zasnąć. Dręczyły ją też zawroty głowy. Po pierwszym zabiegu u pana Krystiana wreszcie przespała noc. Po trzech – dolegliwości ustąpiły. Terapeuta usunął ich przyczyny. Okazało się, że przesunięte dwa pierwsze kręgi szyjne uciskały na tętnicę międzykręgową, doprowadzającą krew do mózgu. Niedokrwienie powodowało zawroty głowy.

Halluksy – wysoka cena elegancji

Krystian Rojek potrafi trwale usuwać haluksy, stosując unikalną metodę opracowaną przez rosyjskich lekarzy. Standardowo pacjentom proponuje się operację, jednak w jakiś czas po zabiegu narośle kostne znów odrastają. Dzieje się tak dlatego, że panie często chodzą w butach o wąskich szpicach i na wysokich obcasach. Wtedy paluch ulega podwichnięciu. a dolny człon wielkiego palca u nogi przesuwa się na miejsce, w którym nie ma już oparcia w kości. Aby stworzyć mu trwałą podstawę, organizm rozbudowuje tkankę chrzęstną. Tak powstaje narośl. Następstwem tej nieprawidłowości jest też koślawość kolan i dysfunkcja całego kręgosłupa.

Terapeuta ustawia kości śródstopia oraz stawy palucha i sąsiednich palców, które zostały przez skrzywiony paluch zepchnięte oraz zdeformowane. Gdy kości stopy i palców znajdą się w prawidłowej pozycji, organizm sam wytwarza komórki kościobójcze, które zniszczą narośl potocznie zwaną haluksem. Proces jego likwidowania pan Krystian wspiera smarowaniem narośli odpowiednio dobranymi płynnymi preparatami. Aby uniknąć problemów należy nosić obuwie o szerokich czubkach na płaskim obcasie nie wyższym niż 4 cm. Warto też chodzić boso, gdy tylko nadarzy się okazja. Stawiając stopę pamiętajmy, aby najpierw pięta dotknęła podłoża, a dopiero potem palce. Jeszcze jedno: kręgosłup i stawy kochają ciepło, więc dobrze nam zrobią kąpiele, pływanie w basenie z ciepłą wodą, pobyt w jacuzzi.

Krystian Wieczorek przyjmuje w:

TORUNIU, ul. Strzałowa 13B/10, tel. 785 289 021, www.kregarz-masarzysta.pl

WARSZAWIE, Centrum Mandagaz, ul. Nowogrodzka 76 m 57, tel. 22 757 65 07, 504 228 606, www.mandagaz.pl

 

 
 
Joomla Extensions