Ilu osobom pomógł Tadeusz Czarny, kręgarz i masażysta z Przeworska, którego odwiedzają pacjenci z całego świata, nie wiadomo. Wiadomo, że jest ich wielu. A lista pragnących skorzystać z takiej, jak on wiedzy i praktycznych umiejętności, wciąż się wydłuża. Bo kondycja naszych kręgosłupów ma się coraz gorzej


 Grażyna Woźniak, 3/2018

Czujesz się rozkojarzony. Bez powodu boli cię głowa. Nie podejrzewasz, że powodem tych kłopotów jest uszkodzony kręgosłup. Zdeformowane kręgi szybciej niż później serwują nam depresyjne nastroje, uczucie rozdrażnienia i morderczego zmęczenia. To kręgosłup bowiem odpowiedzialny jest za prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu. Trzeba o tym pamiętać, zanim jeszcze skorzystamy z pomocy fachowców od prostowania kręgosłupów.

Ilu osobom pomógł Tadeusz Czarny, kręgarz i masażysta z Przeworska, którego odwiedzają pacjenci z całego świata, nie wiadomo. Wiadomo, że jest ich wielu. A lista pragnących skorzystać z takiej, jak on wiedzy i praktycznych umiejętności, wciąż się wydłuża. Bo kondycja naszych kręgosłupów ma się coraz gorzej.

– Bardzo często ludzie przychodzą do mnie, bo bolą ich barki czy kolana. A, że przy okazji uwalniam ich od innych, równie dokuczliwych dolegliwości, to już inna sprawa – słyszę.

Pani Marii, emerytce z Krakowa usprawnił zesztywniałe stawy kolanowe. Po kilku zabiegach stwierdziła, że nie tylko znów pewnie stoi na nogach, ale zniknęły też zawroty głowy. W dodatku na świat spojrzała jakby bystrzejszym okiem. I trudno jej było uwierzyć, że powodem problemów, o jakich mowa, okazało się uszkodzenie kręgów szyjnych. Na nie właśnie trzeba najbardziej uważać

Uszkodzony pierwszy i trzeci krąg szyjny mogą dać o sobie znać pogorszeniem widzenia. W zaawansowanym stadium może się to okazać zgubne w skutkach i grozić ślepotą. Duszności, bóle stawów, częste zawroty głowy mogą być efektem wypadnięcia kręgów lub ich złego nastawienia. Drugi z nich, czwarty oraz siódmy na tym odcinku kręgosłupa, gdy są uciskane, szybko przeistoczą człowieka w bezbronną ofiarę. Pojawiają się wtedy omdlenia, brak orientacji, chwilowa utrata pamięci.

Ucisk zamiast viagry

Kręgi, czwarty i piąty lędźwiowy, kiedy opuszczą swoje miejsce, powodują wymioty, a nawet chwilowe omdlenia. Nieumiejętne, choć bywa, że zamierzone naruszenie trzeciego kręgu lędźwiowego podziała na kobiety jak viagra. Pobudzenie seksualne i emocjonalne pojawi się błyskawicznie. Uszkodzenie wspomnianego kręgu może natomiast zafundować kłopoty z potencją. Źle nastawiony pierwszy i drugi krąg sercowy (na odcinku piersiowym kręgosłupa) wywoła bóle i kołatania serca oraz objawy wskazujące na stan przedzawałowy. Deformacje zaś lub wypadnięcie kręgów w dolnej części kręgosłupa są w stanie wywołać drżenie rąk i nóg, brak chwytliwości, sztywnienia i mrowienia.

– U leczonej na stwardnienie rozsiane dziewczyny nastawiłem kręgi guziczne w okolicach miednicy, co wystarczyło, by sztywność i drżenia towarzyszące tej nieuleczalnej chorobie minęły. Na szczęście lekarska diagnoza okazała się nietrafiona – opowiada Tadeusz Czarny. – Cieszyłem się wtedy jak dziecko. Niestety takich przypadków miałem niezbyt wiele.

Trzeba w coś grać

W rodzinie Czarnego nie brakowało artystów: stolarzy, rzeźbiarzy, kowali. On od dziecka przyglądał się ludzkim kręgosłupom.

– Gdy mamę bolała głowa, machinalnie masowałem jej barki i kark. Sąsiadka narzekała na rwanie w rękach – szła do mnie jak w dym. I pomoc okazywała się skuteczna. Skąd wiedziałem, gdzie naciskać? Nie mam pojęcia. Wiem natomiast, że ludziom to moje nastawianie pomagało. A anatomię poznałem dopiero w szkole.

Lata praktyki wyostrzyły instynkt rozpoznawania, jak szybko można komuś pomóc. A że jest to zazwyczaj pomoc skuteczna, przeworski stroiciel kręgosłupów na brak pracy nie narzeka – jego gabinet odwiedzają chorzy z całego świata.

Mały palec – duży kłopot

Niepewny chód, jeszcze mniej pewna, bo drżąca ręka do niedawna jeszcze kojarzyły się z wiekiem aż nadto dojrzałym. Dzisiaj z prostowaniem kolan i kręgosłupów mają kłopoty już dwudziestolatkowie. 

Komputerowcy i muzycy w jednakowym stopniu mogą się spodziewać, że zacznie im dokuczać mrowienie i drętwienie palców. Z reguły jest ono ignorowane. Gdy minie, powracamy do komputerowej gry czy klawiatury fortepianu. Irytację objawy te wzbudzą w momencie, gdy trwają dłużej i w większym natężeniem. Wówczas jesteśmy skłonni zapukać do gabinetu specjalisty. I dobrze, bo tego rodzaju sygnały każą przypuszczać, że mamy do czynienia z tzw. zespołem cieśni nadgarstka. Jego przyczyną jest nadmierny ucisk na nerw pośrodkowy w okolicy nadgarstka. Schorzenie to, nieleczone, może sprawić, że nasze palce stracą elastyczność i czucie, ręka zaś chwytliwość. Po nastawieniu przez kręgarza ramion, palców oraz kręgosłupa szyjnego – bóle ustępują, a dłoń staje się sprawna.

tadeuszczarnymasaz

Saksofoniści bądź informatycy z racji swego zawodu każdego dnia nadwerężają swoje palce. W dodatku ruchy, jakie wykonują, są jakby kopiowane. A że nasze mięśnie i stawy nie tolerują rutyny, szybko zareagują chorobą – tzw. trzaskającym palcem, czyli zapaleniem ścięgna zginacza. Schorzenie może objąć każdy palec bez wyjątku, chociaż najbardziej są podatne na nie kciuk oraz palce czwarty i piąty. Lepiej więc w ramach profilaktyki zadbać o to, by praca, do jakiej zmuszamy naszą rękę, nie groziła monotonią.

Do kręgarza marsz

Równie wiele o kondycji naszych kości i stawów mówi nasz sposób chodzenia. Wprawne oko Czarnego momentalnie wyławia wszystkie nieprawidłowości, jakie zafundowały nam kości bądź stawy. Gdy cywil zaczyna maszerować niczym komputerowy robot, jakby żywcem wyjęty z filmu science fiction, można spodziewać się, że mamy do czynienia z tzw. zespołem sztywności uogólnionej. Bez stosownej kuracji sztywność mięśni i stawów będzie postępować, by w końcu na dobre unieruchomić nas na wózku inwalidzkim.

Człowiek – guma

Nieraz widywaliśmy m.in. na arenach cyrkowych ludzi, których Natura obdarzyła nienaturalnie, jak na ludzką rasę, giętkimi stawami. W fachowej nomenklaturze jest to określane mianem hipermobilności więzadłowo-stawowej lub zespołem podwójnego stawu, choć z dodatkowym kompletem stawów nie ma nic wspólnego. Talent do bezproblemowego wyginania, naciągania i rozciągania rąk czy nóg to efekt wiązadeł i mięśni otaczających stawy. Do dziś panuje opinia, że wszystkomogącymi palcami Natura obdarzyła Jimiego Hendrixa. Nieżyjący od wielu lat wirtuoz gitary robił ze swoim stratocasterem, co chciał. Wyciskał z niego dźwięki, których do dziś nie sposób skopiować.

Dostałeś – płać!

Hipermobilność to mocny atut wielu, obdarzonych nią sportowców. Cena, jaką mogą zapłacić za swą giętkość, to skłonność do bolesnych zwichnięć stawów i urazów kończyn. Jakby tego było mało, hipermobilności towarzyszy często inne, znacznie groźniejsze schorzenie, tzw. zespół Marfana. A choroba ta nie tylko rujnuje szkielet. Może być również przyczyną kłopotów z oczami i sercem.

Sztywniakowi zawsze źle

Bywa, że mięśnie zaczynają sztywnieć i nie wiąże się to ze starzeniem – bo też nie musi. Trudniej niż zazwyczaj podnosimy się z łóżka. Ruchy stają się ociężałe, optycznie widać, że powolniejemy. Zazwyczaj mamy wtedy do czynienia z chorobą zwyrodnieniową stawów, która z reguły atakuje niespodziewanie. Często, bardzo często towarzyszy jej też ból, sztywność, spowolnienie ruchowe. W takim przypadku pomoc kręgarza jest niezbędna.

Jeden staw, a tyle bólu

Bywa, że w trakcie codziennego marszu nagle zaczyna coś skrzypieć lub trzeszczeć w kolanie. Ale nie tylko, gdyż czujesz dziwne uwieranie, jakby kolano wyskoczyło z zawiasów. Jeśli coś takiego zdarzyło się raz czy dwa, powodów do zmartwienia nie ma. Może to bowiem świadczyć o tym, że powierzchnia stawowa w kolanie, pierwotnie pokryta chrząstką szklistą, wyścielającą ściśle powierzchnię stawową rzepki i kłykci kości tworzących staw kolanowy, uległa zwyrodnieniu i przestała pełnić ochronną funkcję. Na skutek np. niefortunnego stąpnięcia czy docisku zmienione zwyrodnieniowo powierzchnie stawowe kolana ocierają się o siebie doprowadzając do większych uszkodzeń. W momencie jednak, gdy tego rodzaju sytuacje pojawiają się coraz częściej i stają się bolesne, kuracja jest nieunikniona. To już zwiastuje bowiem poważniejsze kłopoty z prawidłowym funkcjonowaniem stawu kolanowego. I podobnie jak w przypadku pozostałych schorzeń – mogą prowadzić do kalectwa.

kregmapczarny

Rusz się

Zanim nasz kręgosłup zacznie się buntować, warto traktować go z należnym mu szacunkiem. Wystarczy, że zadbamy o jego rozruszanie. To bowiem brak ruchu powoduje wszelkie deformacje. Gdy osłabione bezczynnością mięśnie wzmocnią się, osiągną prawidłowe napięcie. Bez kłopotu przejmą też funkcje, jakie pełnił za nie kręgosłup.

– Wytworzy się wówczas coś na wzór gorsetu podtrzymującego nasze ciało – zapewnia Czarny.

Na rozgrzewkę odkurzanie

Gospodynie domowe nie zdając sobie z tego sprawy, każdego dnia poprawiają swoją kondycję w trakcie robienia porządków. Ścieranie kurzu wydatnie wzmacnia nadgarstki, stawy międzypaliczkowe (palce), staw łokciowy oraz barkowy. Następuje uelastycznienie kręgosłupa szyjnego i piersiowego. Rezygnacja z odkurzacza na rzecz tradycyjnej szczotki pomoże w rozruchu kręgosłupa piersiowego, krzyżowego, lędźwiowego i bioder. Nasze mięśnie i stawy na tych odcinkach z pewnością nie będą usztywnione. Nie powinny więc powodować bólu. Nadgarstki staną się znacznie sprawniejsze, o ile będziemy myć naczynia, bez posługiwania się automatami. Zadbajmy też o nasze parkiety. Ich froterowanie to niezawodne ćwiczenie stawów biodrowych, kolanowych i skokowych.

Pierzemy dla sportu

Na zwiotczale mięśnie skutecznym antidotum będzie zafundowanie sobie gruntownego prania, o ile automatyczną pralkę zastąpi, zapomniana dziś prawie, ręczna. Gotowanie jest mniej pożytecznym zajęciem dla zdrowia. Inaczej jest z robieniem zakupów. Wypełnione wiktuałami siatki doskonale sprawdzają się w roli sztangi. Dzięki nim kończyny górne i dolne będą rozruszane, a takim z pewnością nie grożą zwichnięcia czy złamania. Trzeba jednak pamiętać, by ciężary rozłożyć na obie ręce, równomiernie i stosownie do naszych możliwości. Unosząc je powoli, nie powinniśmy zapomnieć o lekkim ugięciu nóg. Unikniemy wówczas uszkodzenia kręgosłupa lędźwiowego oraz bioder.

Kopiemy lub trzepiemy

Dla mężczyzn, którzy unikają domowych zajęć związanych z kuchnią, zarezerwowane są równie skuteczne zestawy ćwiczeń. Wbijanie gwoździ wyćwiczy ich kończyny górne. Równie dobrze można poprzestać na zrobieniu kilkunastu pompek lub przysiadów z wyprostowanymi rękami (najlepiej zacząć od pięciu). Tężyznę fizyczną znacznie poprawi trzepanie dywanów albo przekopanie przydomowego ogródka. Jazda na rowerze wzmocni barkowe, kolanowe i biodrowe stawy.

Ostrożnie z ciężarami

Bezczynność z reguły grozi nam zwiotczeniem mięśni, zwyrodnieniami stawów kręgosłupa, kończyn dolnych i górnych. Dlatego gimnastyka powinna znaleźć się w rozkładzie naszego dnia. Oczywiście, jak w każdej innej dziedzinie, przesada jest niewskazana, a niekiedy okazuje się szkodliwa. Wielogodzinna jazda na rowerze, bez stosownej rozgrzewki i wcześniejszego przygotowania – w dłuższej perspektywie grozi zakwaszeniem mięśni i naciągnięciem albo naderwaniem ich przyczepów. A to już poważny i wymagający więcej czasu na regeneracje problem. Z kolei ktoś, kto sporadycznie uczęszcza na siłownię, powinien zrezygnować z podnoszenia dużych ciężarów. Może się to bowiem skończyć dyskopatią lub przeciążeniem amortyzatorów kręgosłupa, krążków międzykręgowych – wypukliny, przepukliny dysku kręgowego.

Tadeusz Czarny wykonuje masaże. Bezboleśnie nastawia zwichnięte kręgi kręgosłupa, szyjne, piersiowe, lędźwiowe, biodra, ramiona. Można również liczyć u niego na fachową poradę, jeśli chodzi o problemy z kośćcem. Nieprzypadkowo więc w różnego rodzaju rankingach był wielokrotnie zaliczany do najlepszych polskich uzdrowicieli.

tadeuszczarnykontakt

www.kregarz.nets.pl

 

 
 
Joomla Extensions