Marzenia są realne, czyli droga z Bukowy Wielkiej do Bielska

Wiesława wraz z mężem zawsze marzyli o tym, aby z pięknej Lubelszczyzny przeprowadzić się w góry. Ona czasami kładła się na ogromnym kamieniu w ich siedlisku w Bukowie Wielkiej i prosiła: Ziemio, pokaż mi, gdzie się mam udać, aby nasze życie nas spełniało. Ptaki pokazywały jej wtedy południowy zachód.

Potem zadzwoniła zaprzyjaźniona z Bakajami Małgosia Matysiak z Bielska-Białej (której Wiesia jest bardzo wdzięczna za to, że pojawiła się na ich drodze, dzięki czemu zmieniło się im życie) z informacją: Jest tu grupa osób zainteresowana warsztatami Dwupunktu.

Wiesia „zaliczyła” właśnie pierwszy etap nauk u R. Bartletta. Na Podbeskidziu spotkali się z dużą życzliwością. Po kolejnych warsztatach pani Małgosia stwierdziła: Tu zamieszkacie, to jest Wasze miejsce!

W ciągu czterech miesięcy zaczęły dziać się różne rzeczy. Matysiakowie zaoferowali im - do czasu aż się wszystko ułoży – pokój do zamieszkania. Nie korzystali z niego długo, gdyż bardzo szybko znaleźli dom do wynajęcia, zaprzyjaźnili się z jego właścicielką. Ona, gdy ich poznała, nie tylko wydatnie obniżyła czynsz, lecz również zrezygnowała z kaucji. Całe szczęście, bo wtedy nie stać byłoby ich na to.

Wyjeżdżając z rodzinnego miasta wzięli tylko niezbędne rzeczy; tyle, ile zmieściła leciwa honda: trochę ubrań, pościel, książki i ukochany Quantec. Gościnni ludzie wspierali ich i przynosili talerze, sztućce, jedzenie. To był ten magiczny czas, kiedy doświadczali opieki Wszechświata, otwierały się wszystkie drogi i nowe możliwości. A oni trwali w zaufaniu, że on, Wszechświat jest doskonały i odpowie na każde ich zamówienie. Znikły obawy finansowe, a strach o to, że nie będzie czym zapłacić – minął. Otrzymali wiele propozycji prowadzenia warsztatów. Wiele ludzi zgłaszało się na Quanteca. A że byli bardzo zadowoleni z efektów, polecali ich usługi innym. Dobre pomysły i inicjatywy zaczęły pączkować.

Cudowne „Dziecko Quantec”

Cuda się zdarzają, a marzenia spełniają. Quantec można nazwać techniką cudów, takim technicznym Dwupunktem, który czyta informacje, analizuje je, pokazuje, gdzie jest problem, przyczyna i... zmienia to. To najnowsze urządzenie w dziedzinie biokomunikacji instrumentalnej otrzymało na Targach w Odessie w 2010 roku Złoty Medal za największą innowację opartą na osiągnięciach fizyki kwantowej.

Twórca Quanteca, Peter von Buengner, sporo podróżował po Ameryce Południowej. Szamani uświadomili mu, iż wszystko jest informacją. Połączył radionikę ze współczesną wiedzą, czyli fizyką kwantową, co świetnie się sprawdza.

Proponuję Quantec każdemu – mówi Wiesia Bakajale szczególnie tym, którzy potrzebują czegoś bardziej namacalnego, istniejącego fizycznie. Łatwiej im zaakceptować fakt, że jest to urządzenie z pewnym oprogramowaniem, a dzisiaj mamy dobę komputerów, które potrafią w różnych dziedzinach zdziałać niezłe cuda. To dzięki takiemu nastawieniu zmiany zaczynają się dziać.

A dzieją się różne rzeczy, niewiarygodne. Kiedyś otrzymała telefoniczną prośbę o pomoc dla pana, który rozchorował się ciężko tuż po urlopie, leży w szpitalu, stracił kontakt z otoczeniem, a lekarze podejrzewają sepsę lub zatrucie. Przesłane komórką zdjęcie wstawiła do Quanteca, który pokazał informację o obecności duchów, działaniu innych istot z astralu, a także obecność bakterii. Ułożyła program z intencją ochrony, odejścia tych istot, wezwała na pomoc ojca Pio (wstawienie modlitwy jako informacji i zdjęcia), użyła ziołowego preparatu na bakterie. Poprawa nastąpiła natychmiast. Mężczyzna nazajutrz zawołał: Jeść, a po kilku dniach, już zdrowy, został wypisany ze szpitala. Po kilku tygodniach zaś przyjechał podziękować. Opowiedział, że był jak gdyby sparaliżowany – wszystko słyszał, ale nie mógł nawet mrugać oczami. Widział również przemieszczające się jakieś szare postacie.

Z urządzeniem Quantec Bakajowie jeżdżą wszędzie. Przecież w każdym momencie ktoś może potrzebować natychmiastowej pomocy, a ludzkie życie i zdrowie są dla nich najważniejsze.

Quantec to nie tylko zdrowie, ale też poprawa relacji, finansów, spełniające się życzenia, pomoc ludziom biznesu w prowadzeniu firm, odzyskiwaniu długów.

Podejmuję się każdej sprawy – stwierdza Wiesia – ale zgodnej z moimi normami moralnymi. Dzięki Quantecowi chcę wspierać innych w trudnych dla nich momentach. Nigdy nie działam bez zgody osoby zainteresowanej i nigdy nie ustawiam programu według swojego widzenia świata, ale tak, by człowiek świadomie uczył się podejmować decyzje, a program na Quantecu wspierał go i umacniał.

Kiedyś trafił do niej 20-letni chłopak, który zagubił się w życiu i dał wplątać w mafijne powiązania. Zaciągnął kilkumilionowe pożyczki, które „przetańczył”, myśląc, że wszystko się ułoży. Gdy wierzyciele zażądali zwrotu całej kwoty, nie tylko jej nie miał, lecz był tak przerażony, że bał się nawet oddychać. Poinformowano go, że jeżeli nie stawi się z pieniędzmi na rozmowę, wywiozą go „w siną dal” w bagażniku.

Wiesia ułożyła mu program o tym, że jest stabilny emocjonalnie, silny jak Herkules, mądry jak Atena, a ponadto okazuje się doskonałym negocjatorem i Rekinem Biznesu. Do tego dodała jeszcze, że ma pomysły (w ogóle to bardzo mądry i sprytny człowiek z wieloma koncepcjami biznesowymi), które właściwie realizuje i spłacił (czas przeszły okazuje się bardzo ważny!) wszystkie zobowiązania. Na czas spotkania z wierzycielami dała mu siedem Archaniołów – w tym szczególnie przez nią ulubionego Michała Archanioła – aby go strzegli.

Poszedł na nie pewny siebie, mówił zdecydowanie, z ogromnym przekonaniem o sukcesie, a oni wysłuchali tego, co miał do powiedzenia. Nikt się nie śmiał, nie groził, nie wypowiedział ani jednego zbędnego słowa. Jego dług został rozłożony na raty, a wkrótce potem spotkał człowieka, który zaproponował mu w swojej firmie bardzo wysokie stanowisko, z dużą pensją. Natomiast rodzina wspomogła kredytem, który sam spłacał. W ciągu roku większość zadłużenia znikła.

Swoją przyszłość tworzysz sam

Według fizyki kwantowej przyszłość nie istnieje, my sami wybieramy ją w tym momencie, gdy kierujemy swoją uwagę na określone rozwiązanie. To, co będzie się działo w przyszłości, zależy od „tu i teraz”. Niestety ludzie mają tendencje, aby żyć albo przeszłością albo przyszłością. Zapominają, że wszystko kreują w konkretnym momencie, „tu i teraz”. Gdy ktoś myśli cały czas o tym, co mu złego zrobiła sąsiadka, albo kto mu nadepnął na odcisk, i żyje tymi emocjami, tworzy podobne sytuacje. Nie można takim emocjom ulegać. Jeśli życzymy komuś źle, łączymy się z tymi złymi życzeniami i ich częstotliwością, pozostajemy we wspomnianym polu informacyjnym.

Richard Bartlett mówi: Myślisz o czymś, już jesteś TYM. Trzeba uważać na to, w jaki sposób i o czym myślimy, jakie filmy oglądamy, jak się zachowujemy w stosunku do innych i jakie mamy PRZEKONANIA, bo to one są kluczem do naszego sukcesu.

Jeżeli myślisz, że dasz radę, że coś jest możliwe i jeżeli myślisz, że nie dasz rady, że coś jest niemożliwe, to w każdym przypadku masz rację, bo zawsze jest tak, jak myślisz.

Dla mnie – mówi Wiesia Bakaj. – Dwupunkt to jest życie, to jest to, czym jestem! Stosuję go w każdym momencie i staram się uważać na swoje myśli. Moi domownicy czy bliskie mi osoby często mówią: z tobą to naprawdę czasami trudno wytrzymać, ponieważ pokazuję, gdzie naprawdę kierują swoją uwagę, dokąd podążają. Dwupunkt to integralna część mnie, coś, co sprawia mi radość każdego dnia; poczucie, że jeżeli rozwiązanie okazuje się nie takie, to są miliony innych. Zawsze któreś mogę wybrać.

I dalej:

Żyję bez przywiązywania się, bez oczekiwań. Mam swoje cele, które sama wytyczam, a Wszechświatowi pozwalam na dostarczanie moich zamówień w najkrótszy – najprzyjaźniejszy dla mnie, w harmonii ze wszystkim, co jest – sposób. Jeżeli coś się dzieje, robię Dwupunkt, rysunek intuicyjny, bawię się z Archetypami, Elfami, Skrzatami – i odpuszczam. Moja uwaga podąża tam, gdzie znajduje się satysfakcjonujące mnie rozwiązanie. Wszystkim życzę spełnienia ich marzeń, ale to, o czym, kto myśli, czy jakie ma marzenia, zależy wyłącznie od niego.

Na zakończenie zaś kolejny cytat z Ody do Młodości Adama Mickiewicza, który Wiesia dedykuje (takie jest jej życzenie) wszystkim ludziom oraz istotom we Wszechświecie:

Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga,
Łam czego rozum nie złamie.

 

 
 
Powered by JS Network Solutions