Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /libraries/cms/application/cms.php on line 471

Zapomniane urazy i upadki

Sikorska-Klimczak pracuje także z dorosłymi.

– Bardzo często problemy ze zdrowiem i bóle związane są ze skutkami różnego rodzaju doznanych urazów, niezależnie od tego, kiedy miały miejsce – wyjaśnia.

Jak mówi terapeutka, szczególnie przykre okazują się następstwa urazów głowy, takich jak zwykłe na pozór uderzenie, upadki na kość ogonową lub krzyżową, odgięciowy uraz kręgosłupa szyjnego (np. przy szarpnięciu wskutek nagłego zahamowania samochodu), nie mówiąc już o poważnych wypadkach. Często jest tak, że ból rozchodzi się, z wolna zapominamy o zdarzeniu, a potem, nawet po wielu latach, zaczyna nam dokuczać kręgosłup, zwłaszcza lędźwiowy. Przeszkadza w sprawnym poruszaniu się, skrzywiają się biodra, drętwieją nogi itp. Doraźna pomoc lekarska pomaga na krótko, a ból za jakiś czas wraca.

Takich przypadków ma wiele. Kiedyś znajoma poprosiła ją: Zrób coś z moim mężem, bo nie może chodzić. Przyszedł pan po 50-siątce, energiczny i bardzo cierpiący, gdyż bóle w dolnej części kręgosłupa mniej więcej co pół roku unieruchamiały go. Ledwo wszedł na łóżko do masażu. W czasie zabiegu terapeutka stwierdziła, że ów ból związany jest z urazem głowy w okolicach kości potylicznej i dalej promieniuje na całą prawą stronę ciała, aż do bioder i lędźwi. Zobaczyła, że uraz nastąpił dawno temu, kiedy pacjent był młodym człowiekiem. Zapytany o to mężczyzna potwierdził, że mając 18 lat skakał do wody i coś się wtedy stało, ale czas zatarł szczegóły. W czasie zabiegu napięcie rozpuściło się i wszystko wróciło na swoje miejsce, a ból ustąpił. Kiedy schodził z łóżka nie chciał uwierzyć, że tak łatwo mu poszło i może chodzić. Później przyszedł jeszcze raz, ale to już była kosmetyka.

Po raz kolejny u pani Mieczysławy pojawił się po dwóch latach, ale z całkiem innym problemem, bo uznał, że także i w innym przypadku może mu pomóc. O bólu kręgosłupa dawno zapomniał.

Klimczak zapamiętała też ciekawy przypadek dwóch panów z podobnym problemem: bólu lędźwi i bioder, który co pewien czas nawracał. Młodszy, trzydziestoparoletni mężczyzna, w przeszłości po bardzo silnym upadku na plecy uderzył się w tył głowy. Aż go wtedy zamroczyło i czuł się przez parę dni trochę nieswój, ale potem wszystko przeszło. Do uderzenia doszło przed 10 laty, co ujawnił dopiero zabieg terapeutyczny. W jego efekcie uraz został rozpuszczony, a ból usunięty.

Natomiast drugi, starszy mężczyzna zgłosił się z poważnym bólem kręgosłupa, bioder i drętwiejącą, prawie bez czucia nogą. Z trudem się poruszał i był wykrzywiony. W czasie zabiegu terapeutka wyczuła zadawniony uraz w głowie, pacjent zaś przypomniał sobie zdarzenie, które miało miejsce co najmniej 20 lat temu, albo jeszcze wcześniej. Po pierwszym zabiegu poczuł się zrelaksowany, ale poprawy nie odnotowano. Po upływie dwóch dni po drugim zabiegu drętwienie w nodze lekko ustąpiło, a z trzeciego pacjent wyszedł już bardziej wyprostowany. Ponieważ był to stary uraz, a pacjent już nie całkiem młody, uzdrowienie wymagało dłuższego czasu i większej ilości zabiegów.

Sikorska-Klimczak miała wiele razy do czynienia z tzw. „dziwnymi" przypadkami. Pewien przystojny, wyprostowany mężczyzna, w wieku ok. 35 lat, bardzo cierpiał z powodu bólu kręgosłupa. Nie mógł spać, leżeć, swobodnie siedzieć. Mieszkał w Niemczech, gdzie wykonano mu wszystkie badania, włącznie z rezonansem magnetycznym i tomografem. Nie udało się jednak znaleźć źródła bólu, a różne zabiegi, jakim był poddawany, przynosiły najwyżej chwilową ulgę.

W punkcie wyjścia pacjent miał mięśnie przykręgosłupowe napięte jak struny. Każdy zabieg przeprowadzony przez Elę coś poprawiał, ale dopiero podczas siódmego nastąpiło całkowite uwolnienie. Jak się okazało, cierpiał na skręcenie osi kręgosłupa, która wróciła na swoje miejsce. Po zabiegu poczuł się jakby „na haju", gdyż wszystko zaczęło w nim „buzować". Organizm wreszcie mógł zostać dotleniony i prawidłowo odżywiony.

Terapia czaszkowo-krzyżowa jest bardzo wskazana w przypadkach przewlekłych bólów niewiadomego pochodzenia. Powszechnie stosowane metody diagnostyczne nie wykazują napięć tkanki łącznej lub mikroprzesunięć kości czaszki lub ucisków na nerwy. A to one są najczęściej przyczyną bólów i skrzywień postawy – mówi Klimczak.

Uwalnianie emocji

Największą satysfakcję pani Mieczysławie sprawia praca nad uwalnianiem emocji, traumatycznych przeżyć i przekonań zapisanych w pamięci komórkowej. To one są główną przyczyną bólu, chorób i zaburzeń, które sami sobie nieświadomie zafundowaliśmy.
Wiadomą rzeczą jest, że negatywne emocje, takie jak smutek, głęboko skrywany żal, lęk, strach, zazdrość, zawiść, nienawiść, gniew, złość, poczucie krzywdy lub winy są emocjami nisko wibracyjnymi i powodują tworzenie blokad i napięć, zakłócenie przepływu znacznej części strumienia życiodajnej energii w naszym organizmie. Nie jest przy tym ważny czas, gdy doszło do pojawienia się wspomnianych emocji. W ciele zapisane są wszystkie programy i przeżycia, jakich kiedykolwiek doświadczyliśmy w tym życiu lub we wcześniejszych inkarnacjach. W pamięci komórkowej zostają utrwalone programy i rodzinne przekonania, także klątwy, urazy i pretensje. Największy wpływ na nasze życie, postawy i zachowania mają programy utworzone w dzieciństwie. Późniejsze reakcje w dorosłym życiu są często reakcjami skrzywdzonego dziecka, które czuło się osamotnione, niewysłuchane, niekochane, odrzucone.

Pracując z klientem, dotykam jego ciała i wiele emocji uwalnianych jest natychmiast, po inne muszę sięgać głębiej. W pierwszym przypadku pozwalam im swobodnie płynąć bez ich nazywania. To, co boli, oznacza nieuwolnioną, zatrzymaną emocję, urazę, która „siedzi" głęboko gdzieś schowana. Często wymaga to dotarcia do przyczyny i poszukania w podświadomości. Takie uzdrawianie nieraz boli, często pojawiają się łzy, szloch, rzadko śmiech. Drogą do uzdrowienia jest zaś zawsze wybaczenie i rozpuszczenie w Miłości – słyszę.

Jak mówi Mieczysława Sikorska-Klimczak, konkretne choroby lub dolegliwości są związane z podobnymi emocjami. Brak wsparcia, osamotnienie, przepracowanie, branie za dużo na siebie, bądź użalanie się nad sobą, zamartwianie się na zapas – to najczęstsze przyczyny bólów kręgosłupa. Choroby kobiece to z kolei efekt dyskryminowania w sobie kobiecego pierwiastka, poczucia winy, wstydu, poniżenia, niemożność pogodzenia się, że w przeszłości było się porzuconą, zranioną przez mężczyzn. Kobiety, które poświęcają siebie i swoje życie innym, zwłaszcza rodzinie, zapominając jednocześnie o sobie i nie spotykając się ze zrozumieniem dla swoich potrzeb i niechęci – często zapadają na raka piersi.

Klimczak pracowała z paniami z klubu amazonek. Wszystkie one – gdy uświadomiły sobie własne przekonania i programy – wybaczając sobie i innym, postanawiały zmienić swoje życie. Chodzi o to, aby zrozumieć to, co szkodzi i przeobrazić relacje z rodziną i sobą samym.

Uzdrowienie wymaga odwagi i wzięcia odpowiedzialności za swoje zdrowie. Nie zawsze ludzie tego chcą, albo trudno im w to uwierzyć, bo są przekonani, że pomoże im jakiś lek czy tabletka, a skoro tak, po co drążyć i szukać tego, co było gdzieś, świadomie lub nieświadomie, głęboko skryte. A przecież Carl Gustav Jung stwierdził, że to, co przejdzie z naszej podświadomości do świadomości, znika z naszego przeznaczenia.

Kiedyś zgłosiła się do niej na zabieg czterdziestoletnia kobieta. Miała na czole niewielką, niegojącą się rankę. Lekarze stwierdzili, że może to być nowotwór. Pierwsze, co usłyszała, to: Głową muru nie przebijesz. Ta kobieta byłą bardzo dzielna, gdyż mąż zostawił ją z trójką małych dzieci, z czym nie mogła się pogodzić. Pochłonięta tym, by zapewnić potomstwu radosny, dostatni dom, zapominała o swoich potrzebach.

Pracowałyśmy z jej uczuciami, przekonaniami, aż zrozumiała swoje miejsce w życiu. Po zabiegu na rance utworzył się strupek, który po kilku dniach odpadł. Ta pani – wzmocniona – poddała się zabiegowi chirurgicznemu i obecnie czuje się bardziej radosna, pogodzona z życiem – opowiada terapeutka.

Do pani Mieczysławy przychodzą ludzie zestresowani, z zaburzeniami snu, bólami, zawrotami głowy i innymi kłopotami, nie tylko zdrowotnymi. Wszyscy znajdują pomoc i rozwiązanie problemu.

Wiele osób po kontakcie z Elą mówi, że zmieniło się ich życie, a nawet życie rodzinne. Nieraz w zabiegach wychodzą dawne, niezałatwione sprawy rodzinne. Często dotyczy to ludzi, którzy już dawno nie żyją, a nawet wcześniejszych pokoleń.

Wdzięczność, która nie ma ceny

Dla pani Mieczysławy najpiękniejszym podziękowaniem za to, co robi, jest uśmiech na twarzy. Za serce chwytają ją szczególnie spontaniczne podziękowania, takie jak np. sms, który wysłała do niej jedna z wdzięcznych pacjentek – pani Danusia G.: Elu droga, nie mogę uwierzyć w to, co się stało z Martą. To była niewiarygodna przemiana. Ona dusiła się ponad 3 lata! Nie pomagały leki, Nie mogła normalnie spać, zasypiała nad ranem, wymęczona duszeniem się. A tu, już po pierwszym zabiegu u Ciebie, Marta usnęła po przyłożeniu głowy do poduszki! To był cud.
Natomiast ja po Twoich zabiegach czuję, że moje jelita zaczynają normalnie pracować. Nie mam już tych okropnych wzdęć i bólu brzucha (...), radośniej mi na sercu, poczułam ulgę i za to wszystko dziękuję z całego serca.

Jolanta S. - mama czternastoletniego Daniela z głębokimi dysfunkcjami układu nerwowego, pisze: Dzięki terapii czaszkowo-krzyżowej mój syn zmienił się na lepsze. Bardziej się koncentruje, myśli, jest grzeczniejszy. Nie moczy się w nocy. Jest także bardziej ruchliwy.

Zdzisława Z.: Pierwszy zabieg wspominam z dreszczem. Każdy dotyk pani Mieczysławy wywoływał u mnie ból, moje mięśnie były tak twarde i zesztywniałe. Ponadto nagromadziłam w sobie dużo stresu, złych emocji. Każdy kolejny zabieg sprawiał mniej bólu. Byłam rozluźniona, czułam się również lepiej psychicznie.

Pani Karolina – mama chłopca z porażeniem mózgowym: Dzięki pani Eli mój syn utrzymuje prosty kręgosłup, choć ma już ponad 20 lat i porusza się na wózku. Mnie minęły „prozaiczne", ale uciążliwe bóle nogi spowodowane rwą kulszową.

Kontakt z Mieczysławą Sikorską-Klimczak.

Katarzyna Redmerska

Z Archiwum Nieznanego Świata - 05/2015

 

 
 
Joomla Extensions